Malta - dzień 53. pt. WYZWANIE



39 dni do końca pobytu na Malcie – mało czy dużo?
Póki co - nadal moje miejsce hotelowe (przeflancowali mnie dotąd trzy razy, ale tylko w obrębie tego hotelu ;-)
Kiedy pomyślę o tęsknocie za rodzinką – sporo.
Kiedy zaś przypomnę sobie, że przetrwałam tu 53 dni i tak wiele miejsc czeka, by je odkryć – to niewiele już zostało.
Czytaj więcej >

52.dzień - kiedy w pracy się "nie leży" - odpoczynek się należy :-)



Dzień bez marudzenia zakończyłam nie marudząc, mimo tego, że brakuje mi internetu do kontaktu z rodzinką. 
Czytaj więcej >

51.dzień "bez marudzenia" tygodnia ósmego



Takiej decyzji się nie spodziewałam. Szefostwo odmówiło spotkania z kolegą. To tak, jakby pomachali mu na drogę i powiedzieli „droga wolna”. Stwierdzili, że nie ugną się przed takim pracowniczym szantażem i że nie ma ludzi niezastąpionych. 

Jak twierdzi mój manager: „Don’t worry, Barbra”. 

Czytaj więcej >

Okrąglutkie 50.! Niespożyte siły. Na przekór przeciwnościom



Pora na realia. Sypie się wszystko. 

Hotel, załoga, atmosfera. 
Czytaj więcej >

49. dzień - relacja z Mdiny kończy kolejny tydzień

Ciąg dalszy wyprawy z 1. sierpnia 2015 roku.


Pora na zachwyt Mdiną.
Czytaj więcej >

48.dzień maltańskiego podboju :-)


Sierpień! Mój pobyt na Malcie rozkwita na dobre.

Sporo już za mną. Aklimatyzacja zajęła trochę czasu.
Czytaj więcej >