Piąty tydzień chyli się ku końcowi. 35 dni na Malcie za mną :-)

Upragnione. Wymarzone. Wyczekiwane. WOLNE! Powiem szczerze, upał lubię, ale energii pochłania tyle samo (albo i więcej) co ciężka praca. W tym tygodniu, który właśnie z przyjemnością żegnam – wszystko się skumulowało. I praca, i upał. 

Wieczorem po robocie – padałam ze zmęczenia „jak betka”. Ile bym nie spała – nie wystarczało, by funkcjonować na pełnych obrotach i tryskać energią jak dotychczas. Trochę przeraża wszystkich tutaj perspektywa następnego tygodnia, bowiem temperatura ma jeszcze podskoczyć o kilka stopni… Może być ciężko. Szczególnie dla mnie!
Czytaj więcej >

Dzień 34. - sobota w pracy na Malcie, ale...jutro OFF :-)

Jak obiecałam, tak obietnicy dotrzymuje i raczę dziś ostatnią porcją zdjęć i filmów z klimatycznej Sliemy, którą niespodziewanie przyszło mi pozwiedzać 16. lipca w dniu wolnym od pracy.
Czytaj więcej >

Piątek 17.lipca, czyli...33 dni na Malcie za mną

Dziś dalsza część relacji z wczorajszego dnia wolnego. Kolejna seria zdjęć i wrażeń ze Sliemy.
Po odebraniu pierwszej wypłaty  z banku Lombard, wyruszyłam na zwiedzanie okolicy.
Niesamowite widoki portowe i cudna przystań promu ujęły moje serce.


Słońce czyni z kolorów coś niesamowitego. Te nasycone barwne widoki aż rażą w oczy bez okularów słonecznych. Nie lubię nosić okularów, ale na Malcie to podstawa!
"Zachwycić się, po prostu tak... i wzruszyć jak najmocniej..."
Czytaj więcej >

32. dzień pełen miłych niespodzianek (tydzień V)


Kocham dni wolne! W sumie „dla nich” też tutaj jestem.
To czas, kiedy mogę robić, co mi się podoba. Nikt mi nie zrzędzi nad uchem i sama decyduję CO, GDZIE, JAK i PO CO zwiedzam. 
To są właśnie plusy podróżowania samemu. 

Zbieram wszystkie bilety ! Będzie pamiątka! :-D Lepsza niż chiński bubel ze sklepu na rogu :-P
Największą zaletą samotnych wojaży jest wolność wyboru. 
Tylko ode mnie zależy, którą trasę wybiorę i czy zostanę gdzieś dłużej. 
Jestem architektem, przewodnikiem i dowódcą mojej podróży w jednym. 
To jest piękne!
Czytaj więcej >

31.spokojny dzień na Malcie (V tydzień)

Środek piątego tygodnia ZMAGAŃ na Malcie. Zmagań ze sobą. Zmagań z „trudnymi” ludźmi. Zmagań z tęsknotą. Zmagań ze swoim nastawieniem do świata i życia. Zmagań w normalnej pracy.


Czytaj więcej >

30 dni na Malcie - moc wrażeń za mną i jeszcze więcej przede mną

Wtorek piątego tygodnia rozpoczynam pełna energii dzięki spotkaniu z rodzicami na Skype. Nie ma to jak technologia, która pozwala się kontaktować ze sobą mimo odległości :-)

Mój Dom + moja Rodzina x moi Rodzice = moja Siła

Czytaj więcej >