Jak grom z jasnego nieba - "Planeta dobrych myśli" Beaty Pawlikowskiej

Najpiękniejsze cytaty, aforyzmy, "skrzydlate myśli" - poszukujemy, kiedy chcemy złożyć komuś życzenia. Albo kiedy chcemy zmotywować - czy to siebie samych, czy też innych. Nic dziwnego - słowa mają wielką moc. Dzisiaj kilka słów o książce, która spadła na mnie... jak grom z jasnego nieba :-)! "Planeta dobrych myśli" Beaty Pawlikowskiej.
Odkryj "Planetę dobrych myśli" Beaty Pawlikowskiej.


Potęga słowa


Siła słów - mnie osobiście - przeraża i fascynuje jednocześnie. 
Umiejętnie manipulując językiem, można manipulować ludźmi. W znakomitej książce "Technologie intelektu" (plik: pdf) Mirosławy Marody, autorka krok po kroku opisuje, jak za pomocą języka można wpływać na ludzkie myślenie i działanie. 
Jestem przekonana, że za pomocą słów można równie skutecznie zniszczyć człowieka, jak i uczynić go silnym. Zajmijmy się tą "jasną stroną mocy" :-) .

Jak grom z jasnego nieba


Każdy miewa gorsze dni. Jesteśmy w dołku i nic nie jest w stanie wywołać uśmiechu na naszych twarzach. W takim to nastroju buszowałam w sklepie wśród półek z książkami za pół ceny. Jako że mam nadzwyczajny talent do zwalania produktów z półek sklepowych, to pewnie nie zdziwi Was, że jedna z książek zwyczajnie spadła mi na głowę. Klnąc pod nosem (na siebie, na półkę, na książkę i generalnie na cały świat), otworzyłam to coś w twardej (a jakże by inaczej!) oprawie i zaczęłam czytać. Jedna strona, druga... i tak w sklepie na stojąco przeczytałam "Planetę dobrych myśli" Beaty Pawlikowskiej. 
Przy kasie za książkę płaciłam już z tzw. "bananem" na ustach. Tanecznym krokiem pomaszerowałam do domu lekko unosząc się ponad chodnikiem. Ot i siła zwykłego słowa...


Psycholingwistyka - potęga


Badania z psychologii pokazują, że do ludzkiego umysłu nie docierają zaprzeczenia. Przykład: powtarzając jak mantrę: "nie będę palić papierosów, nie będę palić papierosów, nie będę (...)" - w rzeczywistości nasz mózg przetwarza jako: "będę palić papierosy, będę palić papierosy (...)". Dlatego - między innymi - dzieciom powinno się formułować nakazy w stylu: "Mów ciszej" - zamiast - "Nie krzycz!". Fascynuje mnie psycholingwistyka i staram się przekonać wszystkich, że znajomość psychologii ludzkiego umysłu i "możliwości języka" może zmienić nasze życie. Każdego dnia. Nawet nie zdajemy sobie sprawy...



"Planeta dobrych myśli" Beaty Pawlikowskiej to mistrzostwo świata - książeczka napisana z myślą o mnie. Brakuje tylko dedykacji autorki: "Specjalnie dla Basi Kropińskiej. Ze słonecznym pozdrowieniem na każdy dzień - Beata Pawlikowska". (Na marginesie - zdobędę taką dedykację!)

Siła motywacji słowem, czyli jak korzystam z książki?


To nie jest typowa książka, którą czyta się raz i odkłada na półkę (ewentualnie wraca się do niej po jakimś dłuższym czasie).  "Planeta dobrych myśli" to kompaktowe arcydzieło, które towarzyszy mi nieustannie. Bywa, że zaczynam z nim swój dzień. Leży przy łóżku na wyciągnięcie ręki. Kiedy dopadają mnie złe myśli, otwieram i... (proszę mi wybaczyć, Pani Beato) dodaję swoje bazgroły. 


Zdradzę Wam mój patent, który być może sami stosujecie w takiej czy innej wersji. W "Planecie dobrych myśli" jest sporo miejsca na swoje notatki. Korzystam z tego i zapisuję wszystkie inspirujące myśli (własne, jak i zasłyszane). Są to też śmieszne powiedzonka i kalamburki znajomych, wykładowców etc. - zapisuję zarówno cytat oraz jego autora - to ważne!; jak zdołam, to również datę wypowiedzi i miejsce). 



W ten sposób od lat tworzę niesamowitą skarbnicę, którą kocham i do której często wracam (oj, przydaje się - uwierzcie). 

I tak czytam sobie, że mój wykładowca w 2011 roku w Poznaniu podczas wykładu
"podarł swoją merytoryczną pończochę" :-), 
albo koleżanka uznała, że ma: "szczęście pechowca" [zgrabny oksymoron]. 

W "Planecie dobrych myśli" zapisuję... swoje dobre myśli. Wspieram się. Kocham się. Akceptuję siebie. I powtarzam jak mantrę magiczne słowa Pani Beaty Pawlikowskiej. 



Tym razem nie będę namawiać Was usilnie do zakupu. Znakomite rzeczy nie potrzebują przesadnej reklamy. Wspaniała książka broni się sama.

Jeśli "Planeta dobrych myśli" wpadnie Wam w ręce, napiszcie proszę w komentarzu, co sądzicie.