Dzień 23. Tydzień... już czwarty!



Od dziś – zostało mi 69 dni na Malcie. W tym – około 20 OFF’ów (dni wolnych - prawdopodobnie). Za tydzień minie miesiąc – JEDNA TRZECIA MOJEJ PRZYGODY! 


Czy nie macie wrażenia, że z każdym rokiem czas przyspiesza? 
Przelatuje przez palce i nie można go zatrzymać? 
Sztuką jest wykorzystać maksymalnie każdą minutę, by nie żałować tego, 
co chcielibyśmy zrobić na tym świecie. 

Widzę same możliwości. 

Tysiące miejsc, do odkrycia. 

Wielu inspirujących ludzi, których mogę spotkać na swej drodze. 

Nowe smaki, zapachy, doznania. 

Najlepsze dopiero przed nami. 

Po co komplikować sobie życie? Nie mówmy, że czegoś chcemy, skoro zaraz za tym recytujemy tysiące wymówek „ale” : 
„ale nie mam kasy”, 
„ale nie mam czasu”,
„ale nie mam możliwości”, 
„ale nie mam siły”… 

Za takimi wymówkami kryje się tylko jedno – NIE CHCĘ. 

Nie chcę, bo boję się zmian, 
NIE chcę, bo jest mi wygodnie tak, jak jest. 

Mówisz, że chcesz jechać na wycieczkę marzeń, a kasę tracisz na głupoty.
Mówisz, że chcesz schudnąć, a wsuwasz trzecią tabliczkę czekolady.
Mówisz, że chcesz mieć nowy samochód, a nie chce ci się na niego uczciwie zarobić.

CZYLI – NIE CHCESZ.

Zrób świnkę skarbonę i każdego dnia wrzucaj tam 5 złotych na wycieczkę marzeń.
Zamiast czekolady, wybierz sałatkę.
Znajdź dodatkową pracę i uzbieraj na nowe autko.

Zrób coś. 

Pokaż i udowodnij, że chcesz. 

Tak zaczęłam działać dopiero od niedawna, więc nie myślcie, że zamierzam kogoś pouczać i mędrkować. Ileż satysfakcji daje realizacja konsekwentnie swoich celów i radość z efektów!

Oby tak dalej, Cropson :-D

Przenoszę się dziś do innego hotelu. 
Oby poszło szybko i sprawnie, bo idę się smażyć na plaży przed pracą.
CHCĘ SIĘ ŁADNIE OPALIĆ, WIĘC IDĘ NA PLAŻĘ. Proste. Chcę – idę.

                                      TO BE CONTINUED… :-)

PS A tak właśnie wygląda stół PO DZISIEJSZYM ŚNIADANIU WŁOSKIEJ "kulturalnej" MŁODZIEŻY GIMNAZJALNEJ.
 Smacznego...